Strefa Gazy oczekuje na pokój i sprawiedliwość

„Sytuacja humanitarna w strefie Gazy pozostaje tragiczna. Po niedawnych ostrych starciach ludzie są w szoku” – mówi w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Gabriel Romanelli, proboszcz jedynej z parafii katolickiej w Gazie.

Dodaje, że Kościół, poprzez Caritas, szkoły, struktury parafialne i pomocowe, stara się dotrzeć do jak największej liczby rodzin i dzieci ze wsparciem.

Kapłan zaznacza, że w ostatnim czasie Izrael otworzył przejście na granicy ze strefą Gazy, umożliwiając przepływ niektórych towarów. Dzięki temu zwiększył się dostęp do żywności oraz innych rzeczy potrzebnych do codziennego życia. Izrael ogłosił również nowe zasady przekazywania pomocy humanitarnej przez Katar dla Strefy Gazy.

„Wspólnota międzynarodowa powinna zadbać, aby ta część Bliskiego Wschodu nie była odizolowana. 12 lat embarga nałożonego ze strony wielu rządów stanowiło rodzaj kary, która dotknęła szczególnie najsłabszych. Dlatego oficjalne porozumienie zawarte pomiędzy Izraelem i Katarem jest krokiem w dobrą stronę, aby Gaza podobnie funkcjonowała jak cały Zachodni Brzeg i była włączona w pozostałą część Palestyny” – mówi ks. Gabriel Romanelli.

„Postrzegamy te znaki jako rzecz dobrą i pozytywną, jednak ludność chrześcijańska oraz pozostała nie ma wielkich nadziei. Jeśli nie zobaczą konkretnego wpływu tej pomocy na swoje życie, na pokój i sprawiedliwość jako czegoś trwałego, to niestety nie będzie perspektyw na lepszą przyszłość. Już kiedyś uwierzyli władzom po jednej lub po drugiej stronie muru. Teraz są bardzo zniechęceni” – zaznacza ks. Romanelli. „Chrześcijanie, których jest ponad tysiąc, katolików jest 134, przeżywają trudności jak wszyscy. Dodatkowo są oni mniejszością i to absolutną, a bycie nią nie jest łatwe w żadnej części świata, również w Gazie. Jakieś znaki nadziei są, ale one nie czynią ludzi szczególnie entuzjastycznie nastawionymi do przyszłości” – mówi.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama