Papież do księży i zakonników: nie gaśmy pulsu ducha

„Widzę Kościół, który oddycha w pełni swoimi dwoma płucami – obrządkiem łacińskim i obrządkiem bizantyjskim – aby napełnić się zawsze nowym oraz odnawiającym tchnieniem Ducha Świętego” – powiedział Papież Franciszek w katedrze, w Skopje.

Ojciec Święty spotkał się  z księżmi, ich rodzinami oraz osobami konsekrowanymi. W swojej refleksji nawiązał do ewangelicznej sceny namaszczenia olejkiem nardowym stóp Jezusa przez Marię z Betanii. To był gest przekraczający wszelkie ludzkie kalkulacje i obliczenia. Tymczasem w codzienności ludziom towarzyszy pokusa dokonywania rachunków. Może ona doprowadzić do zbytniego zapatrzenia w siebie oraz zamknięcia w poczuciu frustracji i porażki.

Papież dodał jednak, iż może ono również prowadzić do odkrycia czym jesteśmy: „Kościołem żebraków potrzebujących Miłosierdzia Pana”. Zdaniem Franciszka wolno dokonać rachunków tylko wtedy, gdy pozwala to zmobilizować się, by stać się solidarnymi, uważnymi, rozumiejącymi i troskliwymi w podejściu do trudów oraz niedostatków, w które zanurzonych jest tak wielu braci potrzebujących. Należy obdarzać namaszczeniem, które przyniesie im ulgę i uzdrowi ich nadzieję. Wolno dokonać rachunków jedynie, aby stanowczo powiedzieć i błagać wraz z całym ludem: „Przyjdź Panie Jezu!”.

Papież przypomniał również postać Św. Matki Teresy, która była osobą namaszczoną przez Boga. Czułość jej spojrzenia uspokajała wielu ludzi. Pocieszała swoją serdecznością, podnosiła nadzieją i krzepiła odwagą swojej wiary, która sprawiała, że najbardziej zapomniani poczuli, że Bóg o nich pamięta.

Ojciec Święty odniósł się także do usłyszanych na początku spotkania świadectw uczestników. Zachęcał do pozostawienia obciążeń oddzielających od misji oraz uniemożliwiających, aby woń miłosierdzia dotarła do konkretnych osób, szczególnie ubogich oraz zapomnianych. Papież podziękował jednemu z księży i jego rodzinie za świadectwo przypominające „ewangeliczną woń” pierwszych wspólnot chrześcijańskich. Przestrzeń życiowa rodziny może być przekształcona w Kościół domowy, w miejsce sprawowania Eucharystii, obecności Chrystusa siedzącego przy jednym stole. Franciszek przywołał niezapomnianą scenę opisaną w Apokalipsie: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” ( Ap 3, 20). W ten sposób naszkicowany został dom, który niesie w swoim wnętrzu obecność Boga, wspólną modlitwę i przez to – błogosławieństwo Pana (Postsynod. Adhort. ap. Amoris laetitia, 15).

Ojciec Święty przypomniał, że wiara nie odsuwa od świata, ale wszczepia w niego głębiej w ubóstwie życia, również rodzin, namaszczanych każdego dnia w zaufaniu do bezwarunkowej miłości, jaką otacza Bóg. Wyraził wdzięczność za ukazanie rodzinnego oblicza Boga z nami oraz wzywał Ducha Świętego, aby ciągle odnawiał zebranych w misji nasycania wszystkiego swoją życiodajną obecnością.

Źródło: www.vaticannews.va

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama