Jeśli Macron sobie nie poradzi, będzie katastrofa - mówi abp Pontier

Nowemu prezydentowi życzymy powodzenia w pracy dla naszego kraju, bo jeśli nie sprosta czekającym go zadaniom, czeka nas katastrofa – tak wyniki wczorajszych wyborów we Francji skomentował przewodniczący tamtejszego episkopatu.

Abp Georges Pontier wskazuje, że wyniki wyborów są świadectwem zmian, jakie zachodzą we Francji, ogromnego poziomu społecznego niezadowolenia. Świadczy o tym rekordowa liczba głosów nieważnych. Pierwszy i najważniejszy problem, z jakim musi sobie poradzić Emmanuel Macron stanowi bezrobocie, zwłaszcza wśród młodych, bo to ono ma najbardziej niszczący wpływ na społeczeństwo – uważa przewodniczący francuskiego Episkopatu.

Abp Pontier zauważył, że wybory oraz poprzedzająca je kampania ukazały też, jak silnie jest dziś podzielone francuskie społeczeństwo. Podziały te dotyczą również samych katolików – przyznaje metropolita Marsylii.

„Starcie idei często prowadzi do podziałów. Natomiast wspólnie podejmowane inicjatywy jednoczą. I o tym trzeba nam teraz pamiętać. Ale sam fakt, że również wśród katolików istnieją podziały, nie powinien dziwić. Pochodzą oni przecież z różnych środowisk społecznych, różnią się pod względem wykształcenia i kultury. Są podzieleni tak samo, jak społeczeństwo. Tym niemniej dla nas katolików istnieją pewne granice, których przekraczać nie wolno, jeśli chce się pozostać katolikiem. Granice te wytycza Ewangelia, nakaz poszanowania człowieka, życia, rodziny, otwarcia na innych, sprawiedliwość społeczna, dążenie do pokoju. Wiemy też, że dziś nasz los zależy od powodzenia całej Europy. Musimy poradzić sobie w Europie, aby potem móc okazać solidarność innym. To oczywiste” – powiedział Radiu Watykańskiemu przewodniczący Episkopatu Francji.

kb/ rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama